Notatnik liturgisty

Wszystko się zdarza sługom ołtarza

ONŻ 2°, dzień 15.

Pustynia

Sprawdzian liturgiczny

Dobrym sposobem podsumowania szkoły liturgicznej jest zrobienie sprawdzianu. Bywał robiony albo ustny, albo pisemny.

Sprawdzian powinien dać obu stronom, uczestnikom i animatorom, obraz skuteczności inicjacji liturgicznej. Uczestnikom powinno zostać w głowie, że liturgia to poważna sprawa, trzeba się do niej przygotować i jeśli chcą się przy niej udzielać, to wymagana jest uprzednia wiedza (której nie mają, bo nie notowali). Animator może się przekonać o własnej komunikatywności, bo jeśli nikt nic nie wie, to może jednak sam powinien był lepiej się przygotować do szkoły liturgicznej.

Egzamin pisemny

Mam zrobiony test, który udaje dwie grupy: grupa A, grupa B.

Część pierwsza to mała ankieta wiedzy liturgicznej. Pytania są pocelowane tak, że można się zorientować, kto w wolnej chwili przejrzał sobie Mszał.

Część druga to egzamin właściwy z liturgiki stosowanej. Egzamin ten można oblać odpowiadając wyczerpująco na drugie pytanie, rozpisując szeroko zakrojony program naprawy parafii poczynając od proboszcza. To trzeba wytępić, zamiast tego przekonując uczestników do Bożej cierpliwości, tłumacząc że soborowa odnowa liturgii nie jest reformą rytów, tylko reformą myślenia, a na to potrzeba kilku pokoleń, a nie kilku minut, po których proboszcz was wyrzuci z zakrystii.

Na pytanie o błędy na własnej parafii ludzie z reguły odpowiadają ochoczo — kłopot głównie polega na tym, że nie wszyscy potrafią oddzielić różnice w zwyczajach od faktycznych błędów. Takie potknięcia też trzeba naprawić, bo zdradzają natychmiast, że potencjalny dyskurs będzie słabo uargumentowany.

Wyniki można rozdać (i krótko omówić) już w czasie agapy. Poprawkę dla tych, którzy nie zaliczyli części drugiej, można zrobić w formie krótkiego a dosadnego pouczenia indywidualnego.

Kolokwium

Kolokwium daje możliwość sprawdzenia umiejętności praktycznych: można mieć ze sobą kielich na którym trzeba poukładać rzeczy we właściwej kolejności i mszał, który trzeba na coś założyć albo coś w nim znaleźć.

Kolokwium trudniej zorganizować, bo trzeba ludzi zapraszać po kolei, a nie wszystkich na raz.